Ostatnio poruszałyśmy temat laktacji, ile o niej wiemy i do czego jest w ogóle potrzebna. Dziś przyjrzymy się tematowi z innej strony. Zastanawiałyście się kiedyś jak dużo przekonań o laktacji mamy i wypowiadamy, choć same nie do końca wiemy skąd się wzięły i czy są prawdziwe? Przywołajmy więc parę faktów i mitów.

Aby mleko Matki było wartościowe i „tłuste” należy odpowiednio się odżywiać i nie spożywać niektórych produktów (np. kawy) – MIT

Nie istnieje coś takiego jak dieta kobiety karmiącej. Każda mama najlepiej wie, czego jej organizm potrzebuje, a pić i jeść możemy wszystko – oczywiście z rozsądkiem. 😊 Tak samo jak z roślinami strączkowymi czy kapustowatymi – często pojawia się stereotyp jakoby takie produkty spożywane przez matkę powodowały później u dzieci kolki i inne jelitowe niedogodności. BZDURA! Jak każdy inny produkt i te mogą wpływać na smak mleka, ale jedynie na to. Żadne substancję „wzdymające” nie „przejdą” do mleka by spowodować spustoszenie u dziecka. Nieprzyjemne „wietrzne” problemy może mieć co najwyżej sama Mama. 😊

Co do samej kawy czy herbaty (obie zawierają kofeinę) warto by nie przekraczać ilości ok. 2/3 dziennie. Nie zaszkodzą wtedy w żaden sposób mleku, a i dla naszego zdrowia będzie to lepsze 😉.

Po cesarskim cięciu kobieta nie ma mleka – MIT

Istnieje dość szeroko rozpowszechniony stereotyp, że cesarskie cięcie powoduje magiczny zastój możliwości produkcji pokarmu u rodzącej. Nic bardziej mylnego. Hormony laktacyjne, które wydzielane są z przysadki mózgowej i odpowiadają za produkcję mleka uwalniają się w momencie wydalenia z ciała łożyska. Podczas cesarskiego cięcia macica zostaje oczyszczona z łożyska TAK SAMO jak przy porodzie naturalnym, tylko innym sposobem.

Początki karmienia zarówno po cesarskim cięciu jak i porodzie naturalnym mogą być ciężkie i sposób porodu nie ma tutaj żadnego znaczenia. Pamiętaj! Że w razie problemów z laktacją zawsze możesz się skonsultować z położną czy doradcą laktacyjnym – oni są dla CIEBIE! 😊  

Dziecko, które się najadło śpi. Nienajedzone dziecko, nie śpi. – MIT

To trochę tak jakby uważać, że każdy człowiek po zjedzeniu idzie spać, nie sądzisz? Poziom najedzenia dziecka nie określa się poprzez jego stan psycho-fizyczny jak aktywność, gadatliwość, rychliwość itd., a poprzez tzw. współczynnik skutecznego ssania. Wyciąga się go na podstawie obserwacji ssania dziecka, pomiaru masy ciała i przyrostów wagi, które znacznie dokładniej określają prawidłowe „najedzenie” dziecka niż jego sen czy ruchliwość. 😊 Średnio w pierwszych trzech miesiącach określa się ten przyrost jako 26-31 g na dobę, między 3-6 miesiącem ok 17-18 g na dobę, a po 6 miesiącach ok 12 g na dobę. Są to oczywiście pewne uogólnienia i warto pamiętać, że nasze dziecko może mieć przyrost większy lub mniejszy i może to być ok.

Według zaleceń WHO do 6 miesiąca życia pokarm matki jest w 100% zaspokajającym pokarmem dla dziecka. Po tym czasie należy rozszerzać dietę tak by dostarczać dziecku dodatkowych wartości odżywczych przy jednoczesnym nieodchodzeniu od piersi (o ile taka jest możliwość i chęć matki 😊).

 Co ciekawe warto tutaj zaznaczyć, że dzieci karmione piersią, a dzieci karmione mlekiem modyfikowanym (co nie jest niczym złym!) mają według badań inne tempo wzrostu. 😊

Karmienie piersią stanowi ochronę antykoncepcyjną – FAKT

Ale! tylko jeśli karmimy piersią, bez pomocy butelek, u matki nie występują krwawienia ani miesiączki i dziecko jest poniżej 6 miesięcy. Badania w 8 krajach potwierdziły, że jeśli te warunki są spełnione to szansa na zajście w ciąże w pierwszych 6 miesiącach wpadają do ok. 2%, a przy wyłącznym karmieniu piersią ok. 0.7 %.

Jednak dla pewności – zabezpieczajmy się 😉.

Rozmiar biustu kobiety ma znaczenie – MIT

Na prawidłową laktację nie ma wpływu wielkość piersi mamy. Za tworzenie mleka odpowiada tkanka gruczołu, a nie tkanka tłuszczowa, która determinuje rozmiar kobiecego biustu.

Kobiece mleko można przechowywać w lodówce. – FAKT

Przyjmuje się, że w temperaturze pokojowej mleko może stać nawet do kilku godzin, w lodówce do pięciu dni, a zamrażarce odpowiednio spakowane i do pół roku. Istnieją nawet specjalne Banki Mleka do których można oddać „nadprogramowe” ilości mleka by wspomóc inne mamy lub maluszki bez mam.

Mleko ma tylko biały kolor – MIT

Po pierwsze barwa kobiecego mleka nie jest biała, a żółtawo-przeźroczysta. Przeważnie. Jednak kolor mleka matki jest zależny od fazy laktacji, składu mleka matki, które się zmienia z czasem jak i tego co kobieta je (niektóre potrawy mają więcej barwnika, co jest normalnie i nieszkodliwe).

Warto wspomnieć, że w skład mleka wchodzą białka, których poziom jest również nie zależy od diety matki. Ilość białka w 100 ml pokarmu to 1-1,5 g, w tym szczególną rolę odgrywają białka serwatkowe (70%) i kazeina (30%).  Tłuszcze są obecne w mleku kobiety i stanowią źródło kalorii w 50%. Ważnym składnikiem są węglowodany, między innymi laktoza, której poziom w pokarmie – 6,8 g na 100 ml – jest stały i niezależny od diety matki. Pokarm jak i jego poszczególne składniki zmieniają się w trakcie rozwoju dziecka tak by dostosować się do jego potrzeb.

Mleko mamy pomaga zapobiegać chorobom dziecka w przyszłości – FAKT

Dzięki bogatemu składowi, mleko mamy jest największą skarbnicą odpornościową i rozwojową dla dziecka. Z badań wynika, że kobiecy pokarm zmniejsza ryzyko występowania u dziecka m.in. cukrzycy czy otyłości w przyszłość.