Laktacja to zarówno temat rzeka jak i budzący przeróżne odczucia u różnych osób. Bo przecież od lat mamy dyskusje dotyczące czy piersią należy karmić, jeśli tak to do kiedy i w ogóle jak młoda Mama powinna radzić sobie z całą tą laktacją. Do tego dochodzi jeszcze karmienie piersią w miejscach publicznych i zbiór zagwozdek/dobrych rad i dyskusji mamy gotowy.

O samej laktacji pewnie będziemy pisać jeszcze nie raz – temat jest bardzo szeroki i posiada wiele odnóg i aspektów. Dziś jednak skupimy się na tym, ile w ogóle wiemy o karmieniu piersią oraz jakie najczęściej przekonania mamy na ten temat.

Mleko Mamy

Zacznijmy od tego, że mleko Matki jest najlepszym i najodpowiedniejszym pokarmem dla noworodków i niemowląt.  Według wskazań WHO zaleca się karmienie piersią nawet do 2 lat (oczywiście jeśli laktacja jest i wszystko idzie dobrze), a min. okres karmienia określa się jako 6 miesięcy. Wiadomo jednak, że ten czas i możliwości są uzależnione od każdej mamy indywidualnie. 😊

Kobiece mleko było przez wiele lat poddawane licznym badaniom i analizom pod kątem składu, zastosowania czy wpływu na dziecko. Wielu dietetyków i pediatrów niejednokrotnie pochylało się nad tym tematem, a mimo to nadal można się spotkać z przekonaniem, że dziecko „samym mlekiem mamy to się nie naje”, „no przecież on płacze po „cycu” to pewnie jest nadal głodny”, „na pewno masz „chudy” pokarm i dlatego tak słabo przybiera na wadze” czy „no bez przesady, karmisz piersią, a on ma 3 lata? jeszcze go przyzwyczaisz!”. Sprostujmy więc tutaj parę kwestii. Jeśli chodzi o wartości odżywcze to mleko matki określa się często jako „biologicznie czynną i żywą tkankę”. Posiada wartości energetyczne, tłuszcze, białka, cukry, witaminy i składniki mineralne niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka, w odpowiednich proporcjach i co ciekawe: zmienne w czasie! To znaczy, że mleko mamy samoistnie dostraja się do potrzeb dziecka i zmienia swój skład w zależności od jego wieku. Jest to pokarm IDEALNY i w 100% WYSTARCZAJĄCY dla dziecka do 6 miesiąca życia, jak podaje WHO i UNICEF – później dochodzi nam rozszerzenie diety, co nie wyklucza dalszego karmienia piersią. Wyłączne karmienie piersią (czyli bez podawania jakichkolwiek innych produktów nawet wody – chyba, że zalecenie lekarza jest inne) do szóstego miesiąca życia zapewnia odpowiedni rozwój i zdrowie nie tylko dziecku, ale i matce (m.in. zmniejsza ryzyko raka piersi i jajników czy zapalenia gruczołów piersiowych).

Warto również wspomnieć o tym, że kobiece mleko posiada również wiele substancji przeciwzapalnych, antybakteryjnych o działaniu leczniczym jak np. czynniki wzrostu, cytokiny czy enzymy wpływające na układ immunologiczny i odpornościowy dziecka oraz komórki macierzyste, hormony czy „zdrowe” bakterie Mamy, które regulują m.in. nadmierny przyrost czy spożycie białka. Dzięki temu nasz Maluch jest chroniony przed chorobami (m.in zmniejsza ryzyko otyłości czy chorób przewlekłych), prawidłowo się rozwija, stymuluje rozwój poznawczy i ma zapewnione wszystkie wartości odżywcze jakich potrzebuje do nabierania wagi i wzrostu.

Ciekawostka: według badań tylko 41% dzieci na świecie (poniżej 6 miesiąca) jest karmione wyłącznie piersią, a 45% dwulatków otrzymuje jeszcze dodatkowo mleko matki.

Backwash

Pojęcie pewnie większości kobietom nieznane. Jest to zjawisko, dzięki któremu ciało matki jest w stanie przystosować najbardziej odpowiednie mleko dla dziecka. Jak to możliwe? W skrócie wygląda to tak: dziecko jest przystawione do piersi i je. Podczas tego procesu wytwarza się oksytocyna, która powoduje skurcze gruczołu mlecznego dzięki czemu wypycha mleko dla dziecka. Kiedy skurcze się kończą odrobinka tego co dziecko ma w buzi wraca z powrotem do piersi (jest jakby zassana).  To co zostało wessane przekazuje do receptorów w piersi informacje o stanie zdrowia naszego malucha, co pozwala ciału tak dobrać wartości odżywcze w mleku by było ono jak najlepiej zoptymalizowane dla dziecka. Niesamowite prawda? Pierś to mądry organ. 😊

W tym miejscu myślę, że warto również wspomnieć o diecie matki karmiącej. Coś takiego NIE ISTNIEJE! Każda karmiąca mama może jeść wszystko (oczywiście z rozsądkiem) i zgodnie ze swoimi własnymi ograniczeniami, tzn. jak mamy uczulenie na jajka czy pomidory, no to ich nie jemy, bo NAM to szkodzi. DZIECKU wcale nie musiałoby to zaszkodzić. 😊

Wsparcie laktacji

Jednym z powodów, dla których karmienie piersią nadal budzi w niektórych momentach kontrowersje jest brak wiedzy o tym, dlaczego jest ona potrzebna oraz brak odpowiedniego wsparcia laktacyjnego dla młodej mamy zarówno przed jak i po porodzie. Promotorów karmienia piersią czy doradców laktacyjnych jest nadal mało, a położne nie zawsze mają czas i wystarczających umiejętności by pomóc w tym zakresie. Zapewnienie więc dostępu do odpowiednio wykwalifikowanego w tym temacie personelu medycznego jest bardzo ważne. Tak samo jak zdobywanie i pogłębianie wiedzy na tematy laktacyjne za równo samemu jak i uczestnictwo chociażby w zajęciach szkoły rodzenia przed porodem.

Inną formą wsparcia o której rzadko się mówi, a jest równie istotna to Banki Mleka, które pomagają m.in. wcześniakom czy dzieciom odrzuconym w dostępie do kobiecego mleka. Mało też wiemy o tym jak i gdzie możemy oddać np. nasz nadmiar mleka, gdy takowe zaistnieje. Banki Mleka nie są zbyt rozpropagowane co niestety uważam jest wielką szkodą.

W czym może pomóc mleko mamy?

Jeszcze jedną ciekawą rzeczą jest fakt, że mleko mamy możemy zastosować również w codziennej pielęgnacji oraz do wsparcia leczenia niektórych infekcji czy chorób dziecka.

  1. Oczy – ropiejące, zapalenie – przetarcie okolicy oczu wacikiem nasączonym kobiecym mlekiem (świeżo odciśnięte z piersi).
  2. Pępowina – pielęgnacja – przecieranie lub bezpośrednie wpuszczanie paru kropel mleka na pępowinę.
  3. Blizna po cesarskim cięciu – wcieranie (najszybciej od 5 doby po operacji) niewielkiej ilości mleka w ranę po cc.
  4. Sucha lub podrażniona skóra dziecka – kilka kropel pokarmu wsmaruj w podrażnione lub suche miejsce lub dodaj 50-100 ml pokarmu do wody podczas kąpieli dziecka.

Oczywiście w każdym z tych przypadków należy pamiętać, że jeśli obrzęk/opuchlizna czy cokolwiek innego zaczyna się przysłowiowo „babrać” lub zbyt długo się utrzymuje niezwłocznie skontaktuj się z swoim lekarzem/pediatrą!