Słowo na pewno nam wszystkim (a przynajmniej sporej większość) znane. Choć nie od dziś wiadomo jak wiele korzystnych efektów wprowadza kontakt skóra do skóry w pierwszych godzinach życia dziecka, nie zawsze ta możliwość była młodym mamom dana.

W Polsce sporo w tym temacie zawdzięczamy Fundacji Rodzić po Ludzku, która uparcie i wytrwale dąży do polepszania warunków na polskich porodówkach i stoi na straży przestrzegania praw kobiet w ciąży i rodzących.

Ale zacznijmy od początku. Czym dokładnie jest kangurowanie?

Kontakt „skóra do skóry”

Kangurowanie (Kangaroo Mother Care) czyli kontakt „skóra do skóry” to opracowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) w 2003 roku oficjalna praktyka medyczna. Zalecana do stosowania wobec zarówno wcześniaków jak i wszystkich dzieci urodzonych w terminie. Powszechnie często myśli się o kangurowaniu w kontekście ojca dziecka, który jest podczas porodu i jakby „zastępuje” matkę w przypadku, gdy z jakiś przyczyn dziecko nie może trafić do niej w pierwszej kolejności. Takie postrzeganie jest błędne – kangurowanie to kontakt nowonarodzonego dziecka zarówno „skóra do skóry” z mamą jak i z tatą.

Choć sama metoda została oficjalnie zdefiniowana dopiero w 2003 roku przez WHO, jej stosowania możemy doszukiwać się już wcześniej.  O ile w przypadku większości porodów domowych, kontakt matki z dzieckiem jawi się jako całkowicie naturalny po urodzeniu, o tyle w szpitalach nie było to takie oczywiste. Jednakże już w 1976 roku w Szwecji czy w 1979 w USA metoda kontaktu „skóra do skóry” była opisywana i stosowana w tamtejszych szpitalach. Sama metoda zdobyła jednak największy rozgłos, gdy kolumbijski doktor neontologii Edgar Rey Sanabria w momencie, gdy na porodówce w Bogocie zabrakło inkubatorów dla wcześniaków zaleciła właśnie kangurowanie jako metodę zastępczą. Dzięki tej nagłej sytuacji okazało się, że kangurowanie ocaliło życie wielu przedwcześnie urodzonym (śmiertelność spadła dokładnie o połowę) oraz zauważalnie pomogło w ich powrocie do zdrowia i przyśpieszyło moment wyjścia matki z dzieckiem ze szpitala. Dr Rey Sanabria opublikował wyniki swoich badań i upowszechnił termin „skin to skin” – „skóra do skóry”. Praca okazała się początkiem wielu zmian na oddziałach położniczych i patologii ciąży, gdzie do tej pory królowało przekonanie o słuszności rozdzielenia matki z dzieckiem zaraz po porodzie, gdzie było w pierwszej kolejności poddawane serii badań medycznych (ważenie, mierzenie, odcięcie pępowiny itd.). Dzięki badaniom doktora Rey’a zmieniono kolejność i po narodzinach mama lub tata (lub inna bliska osoba dziecka, w przypadku, gdy rodzice nie są w stanie) otrzymuje dziecko by je tulić, przystawiać do piersi i cieszyć sobą na co najmniej 2 godziny po porodzie (najlepiej min. aż do zakończenia pierwszego karmienia).  

Ze względu na sytuację, w której „odkryto” metodę „skóra do skóry” stosowano ją początkowo głównie do wcześniaków na szczęście szybko zorientowano się, że pozytywny wpływ kangurowania widać na wszystkich dzieciach.

Dlaczego kangurowanie jest ważne?

Przede wszystkim ze względu na rozwój naszego malucha. Zarówno sam poród jak i pierwsze chwile po nim są niesamowicie istotne dla mamy oraz Maluszka, który musi odnaleźć się w nowym i obcym dla niego świecie. Dzięki bliskości jaką może otrzymać wejście w ten nowy okres jego życia będzie łatwiejsze i lepsze. Wyrównuje się jego oddech, rytm serca i temperatura. Następuje również wymiana flory bakteryjnej między matką a noworodkiem (nabywanie odporności na późniejsze choroby i alergie). Co ciekawe najczęściej ok. 30-40 minut po porodzie noworodek zaczyna szukać piersi.

Dodatkowo kangurowanie może złagodzić wszelkie porodowe (nie zawsze przyjemne) doświadczenia noworodka i mamy co korzystnie wpływa na ich późniejsze postrzeganie narodzin i koryguje poporodowe traumy.

Prawdą jest, że idealną sytuacją byłoby, gdyby noworodek przebywał w kontakcie „skóra do skóry” 24 godziny na dobę. Wbrew pozorom nie jest to praktyka jednostkowa i niemożliwa. Najczęściej jednak spotykamy się z systemem tzw. sesji kangurowania, czyli dostawianiem do swojego ciała dziecka kilka razy w ciągu doby. Zaleca się by taka sesja nie trwała krócej niż godzinę i była kultywowana do co najmniej 3 miesiąca życia dziecka. Im dłużej tym lepiej i dla dziecka, i dla osoby kangurującej. 😊

Warto również wspomnieć, że kontakt „skóra do skóry” jest możliwy nie tylko podczas porodów naturalnych, ale i po cesarce. Oczywiście jeśli zarówno mama jak i maluch czują się dobrze i nie ma żadnych przeciwwskazać zaleca się by kangurowanie zaistniało tak jak w przypadku porodu naturalnego (min. 2h po porodzie). Natomiast jeśli jakiekolwiek przeciwwskazania istnieją często do gry wkraczają tatusiowie mocno angażując się w kontakt z noworodkiem zaraz po porodzie, gdy kobieta jest np. zszywana.

Wpływ kangurowania

  • Poprawa nastroju i zmniejszenie ryzyka wystąpienia tzw. baby blues
  • Poczucie lepszego przygotowania do roli, wsparcie kompetencji rodzicielskich – nawiązuje się mocniejsza więź z dzieckiem, mamy większe poczucie, że „wiemy co robimy”
  • Spokojny sen zarówno rodziców jak i dziecka
  • Korzystny wpływ na rozwój psychosomatyczny dziecka
  • Odpowiednia regulacja termiczna dziecka
  • Efektywna laktacja – zauważono, że kobiety kangurujące swoje dzieci i w taki sposób przystawiające je do piersi w pierwszych dniach po narodzinach mają znacznie mniejsze problemy z produkcją pokarmu w późniejszych miesiącach.
  • Szybsza regeneracja organizmu po ciąży
  • Zmniejszenie występowania kolki – dziecko leżące na brzuszku naturalnie pozbywa się nadmiaru gazów.
  • Maksymalizacja poczucia więzi pomiędzy matką i dzieckiem.

Jak kangurować?

Od razu należy tutaj zaznaczyć, że nie ma żadnej techniki odpowiedniego czy nieodpowiedniego kangurowania. Jedyne czego potrzebujemy to czas, miejsce, nagą skórę (swoją i noworodka), wygodnego miejsca i opcjonalnie jakiejś muzyki, książki itp. I tyle. 😊 Kangurowanie dzieje się samo, gdy przytulamy do siebie swoje Maleństwo.

Ważne by wybrać sobie na początek wygodną pozycje – głównie są wybierane pozycje leżące lub półleżące z nogami wspartymi o podnóżek. Początkowo możesz poprosić kogoś (męża, partnera, położną, pielęgniarkę itd.) by pomogli Ci ułożyć maluszka na Twojej klatce piersiowej pomiędzy piersiami. Dzięki takiej pozycji widzimy twarz dziecka, możemy kontrolować ułożenie główki, a noworodek może spokojnie oddychać. Tutaj im więcej powierzchni gołej dotykającą się ze skórą maluszka tym lepiej. Mówi się, że dla noworodka skóra to „przedłużenie mózgu”, a bodźce dotykowe są w początkowym odbiorze świata kluczowe. O dotyku dla niemowlaka pisałyśmy tutaj.

W czasie kangurowania oczywiście możemy skupić się na okazywaniu czułości, śpiewać, mówić, czytać czy wykonywać jakiekolwiek inne czynności umysłowe, ruchowe, które nie zaburzają tego kontaktu. Nie musimy tutaj kupować żadnego specjalnego sprzętu, tatusiowie nie muszą golić klaty, a mamy nasmarować piersi. Tutaj chodzi o tę bliskość, przepływ uczuć i wymianę ciepła jaka zachodzi pomiędzy dzieckiem, a rodzicem (bo oczywiście nie zapominajmy o tatusiach, którzy również powinni praktykować kangurowanie).

Często jest to taki wyjątkowy czas dla rodziców, gdy po prostu leżą ze swoim dzieckiem, patrzą na nie i napawają się wzajemną miłością i tego Wam wszystkim życzymy! <3