Pisałyśmy niedawno o roli dotyku dla naszego rozwijającego się malucha. Wiemy, już, że rozwój sensoryczny wpływa nie tylko na fizyczny rozwój malucha, ale i jego emocje i psychikę.

Zadajmy sobie jednak pytanie jak to jest z dotykiem u Mamy? Czy rola dotyku odgrywa tutaj tak samo istotną rolę dla kobiety jak dla dziecka?

Czym jest dotyk?

Wiemy już, że dotyk to jeden z naszych podstawowych zmysłów skupiony na odczuwaniu bodźców zewnętrznych poprzez receptory dotykowe. Kształtuje się już w 6-8 tygodniu ciąży (odczucia nieświadome) i jest powiązany m.in. z układem trawiennym, emocjonalnym, odczuwaniem ruchu, rozwojem somatycznym i edukacyjnym.

Z czasem dotyk staje się dla nas tak intuicyjną kwestią, że często zapominamy o jego istocie w naszym życiu. Jako osoby dorosłe często myślimy o dotyku jedynie w momentach zbliżenia z bliskimi (przytulenie, głaskanie), w momentach pocieszania czy podczas erotycznej relacji z drugą osobą. Poruszając się, biorąc różne rzeczy w ciągu dnia nie myślimy o tym, że wciąż czegoś dotykamy i doświadczamy, rozpoznajemy wszelkie przedmioty właśnie poprzez dotyk.

Co ciekawe będąc jeszcze w brzuchu, dzidziuś potrafi odróżnić dotyk swojej Mamy od innych i nawet często woli go od głosu Mamy. To wskazuje nam również jak ważną rolę odgrywa ten zmysł w tworzeniu więzi i relacji. Zmysł dotyku jest bezpośrednio połączony naszym układem nerwowym, a ten z emocjami. Ta fenomenalna kombinacja pozwala na budowanie wzajemnej więzi pomiędzy dotykającymi się osobami.

Haptonomia

Nauka zajmująca się kontaktem psychouczuciowym pomiędzy rodzicami, a nienarodzonym dzieckiem nazywa się haptonomia. Jest to również swego rodzaju system terapeutyczny, który poprzez wykonywanie określonych ruchów prowadzi do odprężenia kobiety w ciąży oraz dziecka w łonie. Haptonomia została opracowana przez francuskiego lekarza Fransa Veldmana. Podczas swoich obserwacji zwrócił uwagę na kojącą rolę dotyku w ciężkich i stresujących sytuacjach oraz możliwość przekazania drugiej osobie przez dotyk pozytywnej energii i siły.

Badania dotyczące roli dotyku prowadzili również naukowcy ze szkockiego University of Dundee. Przeprowadzili eksperyment, które miało na celu zbadanie na co mocniej zareaguje dziecko w łonie matki – dotycz, czy głos. Wyniki były jednoznaczne: większość Maluchów nie była specjalnie zainteresowana odczuciami słuchowymi. Zaobserwowano, że ruchy wykonywane podczas dotykania/głaskania brzucha były najczęstsze i celowe.

Rola dotyku w ciąży

Wyobraźmy sobie taką sytuację: idziemy na rodzinny obiad, na którym spotkamy dawno niewidzianą kuzynkę. Jest w 7 miesiącu ciąży. Brzuszek woła nas i przyciąga jak magnes – co robimy? Dotknąć czy nie? To pytanie powinna zadać sobie każda osoba, której wpadł ten pomysł do głowy. NAWET jeśli jesteś osobą z najbliższej rodziny. Dlaczego? Już tłumaczymy.

Każdy z nas posiada trzy tzw. granice umowne wokół siebie. Są to spersonalizowane odległości, w których czujemy się komfortowo nawiązując relacje z innymi osobami lub też odczuwamy dyskomfort, gdy granica zostaje przekroczona. Tymi granicami jest granica intymna, osobista i społeczna. W zależności od tego w jak bliskich relacjach, jak komfortowej i bezpiecznej sytuacji znajdujemy się w danym momencie tak pozwalamy różnym osobom na wchodzenie z nami w interakcje. Brzuch ciążowy tak samo jak piersi czy pośladki znajdują się w granicy intymnej co oznacza, że tylko nieliczne osoby mają prawo go dotknąć. O tym kto może, a kto nie decyduje zawsze PRZYSZŁA MAMA. Nie rodzina, nie jakiś nadrzędny kodeks czy społecznie przyjęte standardy. NIE. Tylko Mama ma prawo zgodzić się na dotyk, a my mamy obowiązek zapytać czy taka interakcja z brzuszkiem będzie dla niej ok. Nie możemy rościć sobie praw do dotyku „bo przecież ten brzuszek tak przyciąga”. Choć dziecko jest uważane często za „społeczne dobro” budzące pozytywne emocje w większości ludzi, pamiętajmy, że to kobieta nosi je w swoim łonie przez 9 miesięcy. Tutaj liczy się JEJ komfort, a nie nasze „chęci”.

Pamiętajmy oczywiście, że dla każdej kobiety odczucia dotykowe będą całkowicie indywidualną kwestią. Hormony buzujące w tym niezwykłym okresie w ciele potrafią mocno uwrażliwić ten zmysł co może powodować „wydłużenie” osobistych granic umownych w stosunku do odczuć sprzed ciąży. Taka sytuacja jest całkiem normalna i nikogo nie powinna dziwić. Dodatkowo może tutaj zadziałać również „system ochronny”. Każdy z nas w momencie potencjalnego zagrożenia taki ma. U ciężarnych jest o tyle istotny, że w momencie niebezpieczeństwa lub niepewności/dyskomfortu sytuacji zaczyna się wydzielać adrenalina, która ma pomóc samicy w ochronie zarówno siebie jak i swojego potomstwa. Dla tych z nas, które należą do kobiet posiadających o wiele „dłuższą” granicę intymną, próba dotyku brzuszka może być odebrana właśnie jako sytuacja zagrożenia. Nie zdziwcie się więc gdy w odruchu radości wyciągnięcie rękę do brzuszka ciężarnej i zostaniecie przez nią ugryzieni. 😉

Czy więc dotyk nie ma żadnego znaczenia dla ciężarnej? A może jest całkowicie odradzany? Skądże! Dotyk jest elementarną i niesamowicie istotną częścią naszego odbioru świata. Jest kluczowym zmysłem budującym i wzmacniającym relacje oraz pomaga i koi stresy, lęki, smutki. Kobieta w ciąży potrzebuje dotyku, głównie tego spokojnego, relaksującego i wspierającego ALE nie od każdego. Tutaj liczy się jakość dotyku i jego wpływ na samopoczucie ciężarnej. Inaczej będzie dotykać nas partner_ka, a inaczej osteopata czy lekarz. Jedno jest jednak pewne – zawsze masz prawo powiedzieć o odczuwanym dyskomforcie lub nie zgodzić się na dotyk jak i zawsze możesz poprosić o przytulenie czy głaskanie, gdy tego potrzebujesz. 😊

Czy i jak głaskać ciążowy brzuszek?

Po pierwsze: głaszczmy tylko za zgodą kobiety. Po drugie: stawiamy na delikatność, jakość i krótki czas dotyku (kładzenie ręki na brzuchu, delikatne głaskanie, delikatne pukanie (byle niezbyt długo i nie w jedno miejsce), delikatny masaż). Dotyk jest intensywnie odbierany przez nasze ciążowe ciało, a zbyt mocne uciski czy niebezpieczne masowanie, uderzanie itd. mogą doprowadzić do niepożądanych skurczy macicy, które w niektórych przypadkach mogą spowodować przedwczesny poród. Nawet długotrwałe głaskanie zwłaszcza w drugim i trzecim trymestrze może pobudzić macicę, indukować skurcze czy po prostu wywołać nasz dyskomfort. Zapytacie dlaczego? Bo macica to mięsień, którzy podczas dotyku (jak każdy inny mięsień) pobudza się do działania.

Kategorycznie odradzane jest jakiekolwiek gniecenie, uderzanie, nacisk czy jakiekolwiek inne intensywne formy dotyku. Pamiętajmy, że mocniejsze uderzenia mogą mieć wpływ nie tylko na matkę, ale i dziecko. I należy tutaj również zauważyć, że tego typu zdarzenia nie muszą mieć wymiaru zamierzonego. Podczas zakupów, w autobusie czy na przejściu dla pieszych możemy być niechcący potrącone, trącone czy przez nieuwagę stracić równowagę.

Dlatego dbajmy o wszystkie ciążowe brzuszki wokół nas. <3