Odczucie ciepła innego ciała. Rozpoznanie struktur. Przeszywająca energia przechodząca bezpośrednio ze skóry na skórę. Możliwość rozpoznawania przedmiotów, kształtów. Chęć by odczuwane emocje, ciepło i przyjemność w obcowaniu z bliską osobą się nie kończyły. To są moje pierwsze skojarzenia, gdy pomyślę o dotyku.

Każdy z nas doznał w swoim życiu zapewne różnych form dotyku. Dla niektórych jest to bardziej pożądana forma bliskości i obcowania z otaczającym nas światem, dla niektórych mniej. Nie ulega jednak wątpliwości, że każdy z nas odczuwa i w zależności od okoliczności wpływa to na jego pozytywne lub negatywne emocje oraz pozostawia w nas różnorodne wspomnienia.

Czym jest dotyk?

Dotyk jest jednym z naszych podstawowych zmysłów. Niesamowicie rozległy dzięki receptorom dotykowym, których na skórze jest ponad 500 tysięcy oraz powiązany bezpośrednio z układem nerwowym naszego ciała. Kształtuje się już w 6-8 tygodniu ciąży (odczucia nieświadome). Ma powiązanie m.in. z układem trawiennym, emocjonalnym, odczuwaniem ruchu, rozwojem somatyczny i edukacyjnym.

Z biegiem czasu zmienia on dla nas swoje znaczenie – początkowo zarezerwowany głównie dla rodziców i wykorzystywany jedynie w celach poznawczo – sensorycznych, następnie używany do eksplorowania coraz szerzej pojętego środowiska i swojego ciała, kończąc na dotyku sensualnym drugiej bliskiej nam osoby w odniesieniu erotycznym. Rozwój tego zmysłu jak wspomniałyśmy zachodzi już w pierwszym trymestrze ciąży. Około 9-10 tygodnia płód ma już nieświadomą wrażliwość na dotyk w okolicy rączek i nóżek, a od ok. 19-20 tygodnia poprzez rozwój włókien czuciowych dziecko zaczyna świadomie poznawać swoje ciało co często widać na nagraniach usg – ssie kciuk, dotyka twarzy. Będąc jeszcze w brzuchu, dzidziuś potrafi odróżnić dotyk swojej Mamy od innych. Po urodzeniu szczególnie wrażliwe obszary na dotyk to usta, opuszki palców czy język przez wzgląd na ich funkcje sensoryczno – poznawcze w pierwszych miesiącach życia. To ten zmysł odgrywa w początkowym okresie rozwoju dziecka kluczową rolę (wrażenia dotykowe szybciej docierają do mózgu).

Co ciekawe proces tworzenia się osłonki tłuszczowej wokół włókien nerwowych w mózgu i rdzeniu kręgowym (tzw. mielinizacja), który zapewnia prawidłowy przebieg impulsów nerwowych w naszym ciele kształtuje się od 6 miesiąca życia płodowego, aż do końca pierwszego roku życia dziecka!

Innym ważnym elementem dotyku jest jego właściwość tworzenia więzi i relacji. Bezpośrednie połączenie naszego układu nerwowego z emocjami pozwala na budowanie wzajemnej relacji pomiędzy rodzicem, a potomstwem oraz dzieckiem i światem zewnętrznym. Dlatego tak ważne jest w jaki sposób, gdzie i kiedy dotykamy niemowlaka by wesprzeć jego rozwój.

Dotyk, a rozwój dziecka

Ciężko sobie wyobrazić sytuację, w której mama lub tata nie dotykają swojego dziecka. Istotną jednak rzeczą jest to by zwrócić uwagę na jakość tego dotyku. Obecnie świadomość ważności dotyku wzrasta, jednak nadal drzemią w nas stare nawyki powodujące, że nasz dotyk jest przypadkowy, nerwowy, często krótki i bez intencyjny. Niejednokrotnie intuicja podpowiada nam co powinniśmy robić. Jednak współczesny świat jej przeczy. Ile razy usłyszałaś „nie przytulaj go tyle, bo będzie maminsynkiem”, „nie możesz go tak długo trzymać przy piersi, bo się przyzwyczai”, „przestań popłacze i mu przejdzie, przytulaniem spowodujesz, że będzie ciągle coś wymuszał” itd. TO NIE PRAWDA! Właśnie najprostsze formy komunikowania się z dzieckiem, a taką jest właśnie dotyk, pozwoli na uważne, spokojne i doceniające przeżywanie pierwszych miesięcy i lat życia waszego dziecka.

Dotyk i czucie są również ściśle powiązane z kinestezją – czyli ruchem. Kora czuciowa w mózgu dzięki odczuciom odbiera i przetwarza informacje dotyczące np. zmiany pozycji ciała czy czynności manualnych, a nawet odczuciem nacisku czy bólu jak i łaskotek. Jest również ważnym źródłem istotnych informacji dla świadomości własnego ciała, planowania motorycznego, dyskryminacji wzrokowej, języka, szkolnego uczenia się, bezpieczeństwa emocjonalnego i umiejętności społecznych (badania Eliota z 2003 roku). Udowodniono również, że dotyk ma wpływ na wydzielanie się np. hormonu wzrostu co zapewnia sprawniejszy rozwój dziecka. Tak jak już wspominałyśmy odczucia dotykowe szybciej docierają do mózgu dziecka niż pozostałe zmysły – oznacza to, że jest to dla naszego Malucha główne źródło pozyskiwania informacji – ssanie, wkładanie rąk/przedmiotów do buzi itd.

Wiele badań potwierdza, że kontakt fizyczny pomiędzy matką (jej ciałem), a dzieckiem zwiększa uczucie przywiązania, a co za tym idzie rozwija poczucie własnej wartości, spełnia podstawowe potrzeby dziecka dot. miłości oraz pozwala już w życiu dorosłym na stawianie zdrowych granic. Brak odpowiedniej ilości tych bodźców może spowodować obniżenie lub też dysfunkcje ruchowe i psychiczne u człowieka. Stąd też w naszym społeczeństwie pojawiły się określenia „zły” i „dobry” dotyk. Taka selekcja nie jest do końca właściwa – sam w sobie dotyk nie może spowodować komuś krzywdy, czy być w odbiorze nieodpowiedni, tutaj warunkiem takiego rozróżnienia jest intencja tego dotyku. Jeśli dotykamy drugiego człowieka czy też innej istoty żyjącej w sposób mocny, impulsywny, z wzburzonymi emocjami z pewnością odbiór takiej „pieszczoty” nie będzie miał wydźwięku pozytywnego. Liczy się tutaj nie sam fakt „dotknięcia”, ale przyczyna i sposób w jaki to robimy.

Dlatego już od najmłodszych lat powinniśmy być przytulani, a nasza stymulacja dotykowa wciąż poddawana nowym bodźcom (oczywiście odpowiednim do wieku). Dzięki temu stymulujemy korę nową w mózgu, która pobudza m.in. pracę mięśni, zdolność uczenia się i koncentracji, a także wspiera odpowiednie odczuwanie emocji, wrażenia węchowe. W skrajnych przypadkach niedobór dotyku i przytulania może spowodować niedorozwój podstawowych funkcji życiowych czy doprowadzić do poważnych uszkodzeń mózgu (badania Gerhardt S. z 2010 roku). Nie bez powodu często możemy usłyszeć o leczniczej/uzdrawiającej mocy dotyku. Istnieją nawet terapie przytulaniem (tzw. holding), które mają wspierać m.in. dzieci ze spektrum autyzmu w usprawnianiu ich możliwości socjalizacyjnych. Innym potwierdzeniem znaczenia dotyku w strefie leczniczej jest chociażby noszenie chorego dziecka przez matkę lub inną bliską mu osobę – zaobserwowano, że w takich przypadkach niejednokrotnie koiło to ból maluszka, dostarczało podstawowych potrzeb fizycznych i emocjonalnych jak i czasami przynosiło znaczną poprawę stanu zdrowia chorego. Przytulanie buduje również poczucie bezpieczeństwa i pozwala na szybsze przystosowanie się do otaczającej nas sytuacji.

„Pieszczoty, głaskanie i przytulanie są dla dziecka jak pożywienie. Tak samo ważne jak białko, minerały i witaminy.” – francuski położnik Frédérique Leboyer.

Często zapominamy jak ważny jest dla nas ten zmysł. Korzystamy z niego całkowicie instynktownie – wyczuwamy podłoże, struktury wokół, znamy cechy przedmiotów, mamy świadomość ruchu. Pamiętajmy więc o tym. Kiedy te cechy „automatyzmu” się w nasz wykształciły? Właśnie w naszym wczesnym dzieciństwie, gdy każdy przedmiot włącznie z własnymi stopami wkładaliśmy do buzi, rozpoznawaliśmy pierwsze ciała stałe i ciekłe, dotykaliśmy struktury ubrań i przewracaliśmy się z boku na bok w poszukiwaniu ulubionej grzechotki czy czuliśmy ciepło matczynego ciała podczas karmienia czy płaczu. Nie zapominajmy o tym by takich samych bodźców i doświadczeń dostarczyć swojemu dziecku. Dotyk i przytulanie NIE rozpieszczają, one kształtuje i rozwija Twoje dziecko.

Masaż Shantala – czyli kilka minut cudownej bliskości

Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie Szkoły Masażu Shantala [link] – „masaż Shantala to specyficzna technika wpływająca pozytywnie na dzieci i ich rodziców. Oparty jest na delikatnych ruchach. Towarzyszą mu przyjemne bodźce dźwiękowe. Jest bazą w rozwoju dzieci. Ogólna zasada masażu Shantala brzmi: każdemu ruchowi towarzyszy słowo.”

Czyli innymi słowy masaż Shantala to specjalna wersja masażu dla dzieci (i nie tylko) dzięki, któremu zaspokajamy podstawowe potrzeby dziecka, dotykamy go z odpowiednią intencją budującą więzi oraz wspieramy go w dalszym rozwoju. Masaż zapewnia również chwilę intymności z dzieckiem. Posiada szerokie właściwości rozluźniające, przeciwbólowe czy przeciwobrzękowe. Taka delikatna forma dotyku pobudza również wszystkie systemy wpływające na odpowiedni rozwój m.in. krążenie, wydalanie, układ nerwowy, oddechowy czy trawienny. Co ciekawe taki masaż wpływa równie pozytywnie na dorosłych – pozwala zniwelować stres, uwolnić napięcie mięśniowe, załagodzić objawy „baby blues” czy depresji poporodowej. Masaż Shantala stosuje się również jako formę terapii u dzieci z nieprawidłowościami w rozwoju psychoruchowym, porażeniem mózgowym, zespołem Downa czy spektrum autyzmu.

Jak wykonać masaż Shantala?

Ważną rzeczą o jakiej należy pamiętać to intencja z jaką wykonujemy masaż. Zaplanujmy odpowiedni czas i miejsce tak by nasze spotkanie z Maluszkiem było nieśpieszne, intymne i dokładne. Ruchy powinny być długie, powolne i rytmiczne by pobudzić krążenie oraz delikatne, przypominające bardziej głaskanie.

Przede wszystkim zadbaj o odpowiednie przygotowanie:

  1. Przed masażem rozgrzej dłonie i zdejmij biżuterię.
  2. Wybierz porę, w której dziecko jest w dobrym humorze. Pamiętaj by nie robić masażu zaraz po jedzeniu.
  3. Masaż ma być przyjemny zarówno dla dziecka jak i dla Ciebie – jeśli czujesz, że coś danego dnia nie idzie – nie kontynuuj i wróć do masażu innego dnia/o innej porze.
  4. Temperatura przestrzeni – powinno być ciepło, cicho i przytulnie.
  5. Użyj naturalnego olejku do masażu (ze słodkich migdałów, kokosowy, oliwka – wedle uznania). Wcześniej rozgrzej go w dłoniach (pamiętaj by nie robić tego nad dzieckiem – olejek może mu prysnąć do oczu).
  6. Możesz włączyć delikatną muzykę lub przygasić światło.
  7. Miejsce masażu powinno być wygodne zarówno dla dziecka jak i dla Ciebie.
  8. Masaż może być robiony nawet kilka razy dziennie i trwać nawet 10 minut – wszystko zależy od preferencji Maluszka i Twoich.  
  9. Rozmawiaj z dzieckiem podczas masażu.
  10. Każdy ruch powtarzamy kilkukrotnie.

Z zasady masaż Shantala wykonywany jest w określonej kolejności. Prowadzone są również kursy masażu dla rodziców, gdzie dokładnie uczą się techniki. Pamiętajmy również by w pierwszych miesiącach dziecka nie prostować jego rączek i nóżek na siłę – wzmożone napięcie w tych rejonach jest czymś normalnym u każdego dziecka (warto jednak obserwować czy napięcia nie są zbyt duże, wtedy należy udać się do pediatry w celu konsultacji).

Klatka piersiowa:

  1. Dziecko leży na plecach.
  2. Kładziemy obie ręce na klatce dziecka. Powolnym ruchem od klatki do szyi delikatnie masujemy.
  3. Następnie kładziemy ręce na klatce i ruchem od klatki w kierunku ramion (poprzecznie) masujemy całą klatkę i brzuszek.
  4. Kolejny ruch wykonujemy od bioderek poprzecznie aż do ramion – naprzemiennie.
  5. Pamiętamy o zamianie rąk.
  6. Przechodzimy do rączek.

Rączki:

  1. Łapiemy jedną rączkę dziecka i przytrzymujemy za nadgarstek, a drugą wykonujemy od ramienia w stronę dłoni ruch „dojenia”.
  2. Dwoma rękami łapiemy ramię dziecka i masujemy go wzdłuż całej ręki. Ruch ma przypominać trochę „wyżymanie”.
  3. Jedną ręką łapiemy nadgarstek, a drugą delikatnie masujemy palce.
  4. Dłoń masujemy zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz przytrzymując nadgarstek dla stabilności.
  5. Masujemy najpierw jedną, potem druga rękę. Przechodzimy do brzuszka.

Brzuszek:

  1. Otwartą dłonią gładzimy brzuszek od klatki w stronę pampersa.
  2. Następnie wykonujemy tzw. ślimaka od pępka, aż do krawędzi boków dziecka.
  3. Przechodzimy do nóżek.

Nóżki:

  1. Zaczynamy od wysokości uda i delikatnie prowadzimy dłonie wzdłuż kończyny (ruch przypominający „wyżymanie”).
  2. Jedna ręka ląduje na stopie od strony pięty i przesuwa się w stronę palców, a druga w tym czasie trzyma stopę w stawie skokowy tak by niczego nie uszkodzić.
  3. Jedną ręką trzymamy nadal staw skokowy, a drugą prowadzimy od uda w kierunku stopy ruchem przypominającym „dojenie”. Tutaj ważny jest rytm i delikatny nacisk na skórę.
  4. Ponownie przytrzymujemy staw skokowy jedną ręką, a drugą ręką masujemy po kolei palce. Najlepiej używać do tego palca wskazującego i kciuka.
  5. Przechodzimy na plecki dziecka.

Plecy:

  1. Połóż dziecko w poprzek (jeśli masz je na swoich kolanach) i jedną ręką masuj kark amortyzując go drugą ręką trzymaną na pupie.
  2. Połóż ręce na plecach dziecka i naprzemiennymi poprzecznymi ruchami masuj całe ciałko.
  3. Głaskaj plecy dziecka od karku do stóp.
  4. Na koniec wróć do pozycji na plecach.

Główka:

  1. Masujemy główkę otwartymi dłońmi od czubka głowy do ramion – zaczynamy po bokach głowy, obiema rękoma na raz.
  2. Następnie kciukami od środka czoła do skroni.
  3. Palcami wskazującymi naprzemiennie poruszamy się wzdłuż noska.
  4. Na koniec masujemy od środka czoła poprzez nos aż do skroni – zataczamy na twarzy dziecka „koła”.

Udanego masażu!