Jak już ostatnio wspomniałam poród to słowo tajemnicze, nacechowane różnorakimi emocjami. Każda z nas podejdzie do tematu inaczej, jednak zawsze pierwszy poród to niewiadoma – a to co nieznane, często budzi lęk i niepokój. Te uczucia powodują wytwarzanie zbyt dużej ilości adrenaliny, która hamuje akcję porodową, co nakręca już tylko spiralę niezadowolenia i jest niedalekim krokiem do interwencji medycznych. Dlatego tak ważne jest wsparcie, które mamy obok siebie – nie tylko w porodzie, ale i całej ciąży.

Osoby nam bliskie mogą być podporą w trudnych chwilach, kotwicą relaksacyjną czy pomocą w oswojeniu naszej sytuacji. Wybór takiej osoby nie może być przypadkowy. Zastanów się czego oczekujesz od osoby towarzyszącej? Czy chcesz rodzić w domu czy w szpitalu? Czy przy danej osobie poczujesz się pewnie i bezpiecznie? Wybór nie zawsze jest oczywisty.

Kto może towarzyszyć przy porodzie?

Towarzyszenie w porodzie nie jest żadną nowoczesna fanaberią. Od wieków dojrzałe kobiety z rodu lub lokalnej społeczności były w trakcie porodu przyszłej mamy – wspierały ją swoim doświadczeniem i pomagały w przystosowaniu się do nowej sytuacji. Taka siostrzana siła była czymś całkiem normalnym, dzięki temu pierworódki czy młode kobiety były kompleksowo zaopiekowanie, co podnosiło ich poziom pewności siebie, spokój i poczucie, że wszystko pójdzie, jak trzeba. Zmiana nastąpiła w momencie przeniesienia porodów do szpitali. Wtedy element wsparcia społecznego, kobiecego, dla rodzącej zniknął na dziesiątki lat z naszej historii. Skutki tej zmiany odczuwamy po części do dziś – ilość cesarskich cieć wzrosła, spadła pewność kobiet w swoje możliwości rozrodcze, wiedza o porodzie stała się tabu – nie była już przekazywana naturalnie z kobiety na kobietę, a ilość interwencji medycznych podczas porodu wzrosła.

W latach 70-tych XX wieku zaczęto badać wpływ osób towarzyszących w porodzie na cały proces narodzin. Wniosek był prosty – zarówno na kobietę rodzącą jak i sam poród, obecność osoby towarzyszącej ma pozytywny wpływ. Dzięki tym badaniom obecnie w szpitalach mamy specjalne sale rodzinne, które umożliwiają tę obecność, a wiedza o możliwościach wsparcia i osobach, które mogą nam jej udzielić znacznie się poszerzyła.

Gdzie szukać wsparcia?

Wybór osoby towarzyszącej w porodzie powinien być dobrze przemyślany i nie podyktowany żadną presją czy modą. To, że masz męża/partnera, siostrę czy mamę nie musi oznaczać, że to właśnie przy nich czujesz się najpewniej, najspokojniej i z nimi chcesz przeżyć ten wyjątkowy moment życia. Pamiętaj, że poród dotyka najgłębszych i najbardziej intensywnych, intymnych doświadczeń w życiu. Niejednokrotnie jest to moment porównywany do pewnego rodzaju przejścia. Rodzisz się Ty jako matka i twoje dziecko. To Twoja decyzja kogo chcesz mieć w tym czasie obok.  

Warto pomyśleć o swoich oczekiwaniach i potrzebach. Kogo widzimy w tym momencie obok siebie? Czy jest to osoba energiczna, spokojna, empatyczna, rzeczowa czy może cicha, niekrytykująca, czuła, umiejąca zaakceptować nasze wybory? Jedną z kluczowych kwestii jest poczucie bezpieczeństwa i komfortu przy towarzyszu/towarzyszce – poród często nie jest pięknym obrazkiem, pachnącym kwiatami i usłanym samymi uśmiechami. To dynamiczny, nieokiełznany żywioł, na który trzeba być otwartym. Nie wszystkie Twoje decyzje mogą się podobać osobom obok – NIE MUSZĄ. Ważne by umiały to zaakceptować, nie pouczały. W porodzie osoba towarzysząca ma przede wszystkim BYĆ OBECNA i skupiona na Tobie.

Kto?

Najczęstszy i wydawałoby się najbardziej naturalny wybór w Polsce pada na partnera/męża rodzącej. Ważne jest jednak to by wcześniej o tym porozmawiać i wspólnie podjąć taką decyzję. Musimy pamiętać, że nie każdy mąż/partner jest gotowy na takie doświadczenia, a sam fakt bycia ojcem dziecka nie zobowiązuje go do uczestnictwa w porodzie. Musimy tutaj zrozumieć zarówno jedną jak i drugą stronę. Ważne, by decyzja o wspólnym porodzie została podjęta świadomie przez oboje partnerów. W każdej relacji umiejętność rozmowy i znalezienia wspólnych rozwiązań jest kluczem do sukcesu – tak samo tutaj, dogłębna analiza potrzeb i oczekiwań każdej ze stron powinna być podstawą do podjęcia decyzji.

W kolejnym odruchu myślimy o siostrze, mamie lub najlepszej przyjaciółce. Tutaj należy zwrócić uwagę na fakt czy one (o ile już rodziły) mówią o swoich porodach pozytywnie? Ich osobiste przeżycia mogą spowodować subiektywne wejście w Twoją sytuację porodową, która z pewnością będzie całkowicie inna. Często jednak te „inne” doświadczenia kobiet odbijają się na nas, a „ich” lęki zaczynają być naszymi. Pamiętaj, że to Ty będziesz rodzić i to Ty będziesz doświadczać – ktoś inny ma swoje doświadczenia, których nie możesz brać do siebie. Ten element może zaburzyć Twoje poczucie wartości i pewności swoich sił oraz dodać zbędny lęk i obawy.

Wybór może paść również na osobę, która profesjonalnie zajmuje się towarzyszeniem w porodzie. Takie kobiety to doule. W Polsce jeszcze mało znane – to kobiety dla których druga kobieta, ciąża i wszystkie okołoporodowe kwestie to pasja. Wsparcie douli polega na emocjonalnej i fizycznej obecności, informacji w tematach, które nurtują rodzącą oraz przede wszystkim skupieniu się na potrzebach rodzącej. Nie jest to jednak osoba udzielająca medycznych wskazówek bądź mogąca samodzielnie przyjąć poród. Doule pomimo swojej wiedzy o fizjologii ciąży skupiają się na emocjach i potrzebach matki.

Do porodu możemy również zaprosić położną. Te niesamowite kobiety na co dzień mają możliwość uczestniczenia w jednym z cudów natury i przypatrywania się jego pięknu. Dzięki swojemu zawodowemu doświadczeniu wiedzą, kiedy należy reagować, gdy dzieje się coś niepojącego, a kiedy odpuścić i dać płynąć rodzącej. Realia polskich szpitali są jednak takie, że jedna położna często ma pod swoją opieką kilka rodzących kobiet, co nie zawsze pozwala jej się skupić i wystarczająco mocno wesprzeć każdą z nich. Dlatego też opcja wykupu „położnej na wyłączność” jest coraz szerzej rozpowszechnioną możliwością zarówno w szpitalach jak i wśród rodzących.

W trakcie porodu osoba towarzysząca jest często łącznikiem pomiędzy personelem, a rodzącą szczególnie w momentach, gdy kobieta skupia się na skurczach. Ważne byś wcześniej przegadała ze swoim towarzyszem/towarzyszką wszystkie porodowe kwestie (plan porodu, oczekiwania, potrzeby, torba do szpitala itd.) aby druga strona miała pełen obraz sytuacji i mogła też odpowiednio się przygotować do Twojego porodu.

Liczba osób jest również związana z miejscem porodu. W szpitalach liczne procedury i regulaminy mają na celu ochronę życia i zdrowia, dopuszczają możliwość obecności jednej, czasami, maksymalnie dwóch osób przy porodzie. W domowym zaciszu, sytuacja wygląda już inaczej, jednak warto się zastanowić, czy chcemy spędzić ten czas w hucznym i licznym gronie (np. dzieci, mama, partner, doula, położna) czy jednak stawiamy na spokój i kameralne okoliczności (np. położna, partner). Każda z nas jest inna i może mieć inne potrzeby czy oczekiwania.

Poród jest zmianą, charakteryzuje się dynamizmem i ruchem – tutaj wszystko może się zdarzyć i musimy być otwarte na to co nieprzewidywalne, piękne i zaskakujące.